Naszło mnie, żeby zmienić kierunek jazdy i troszkę pożałowałam.
Wyszukałam sobie w Internecie informacje dotyczące wsi Czernica i zachwyciłam się zdjęciami jakie wyskoczyły mi w wynikasz. Przepiękna lokalizacja, nieduża odległość i cudowne zabytki, skusiły mnie, żeby wyruszyć w nieznane mi do tej pory rejony.
Teraz o tym, dlaczego pożałowałam. Okazało się, że odległość jest ciut większa niż pokazuje to Google Maps, ale to nie było największym zaskoczeniem. Był nim fakt, że żeby dostać się z Jeżowa Sudeckiego do Płoszczyny, przez którą prowadzi bezpośrednia droga do Czernicy, trzeba bez przerwy drałować pod górę!
Przekonanie, że skoro jest pod górkę to kiedyś w końcu musi być z górki w pewnym momencie wydało mi się złudne. Ile do diabła może trwać górka???
Może. Trzeba przyznać, że widoki po drodze są przepiękne, niestety, nie byłam w stanie zbytnio się na nich skupić, zmęczenie mi nie pozwalało.
Kiedy uda nam się dotrzeć do Płoszczyny, przed nami jeszcze tylko kawałeczek podjazdu, a później upragnione "z górki"... i to jak! Krótko, ale intensywnie. Nachylenie jest naprawdę spore, stan jezdni średni, trzeba więc pamiętać o zachowaniu dużej ostrożności.
Ruch samochodowy jest niewielki, jednak nie zapominajmy, że to wciąż ulica!
Sama Czernica to niewielka wioska więc po niespełna 5 minutach już jesteśmy na jej końcu.
Niestety z powodu złego rozplanowania trasy i czasu, nie udało mi się zwiedzić zabytków z powodu których tam pojechałam.
W drodze powrotnej zdecydowałam się na zmianę trasy i tu popełniłam kolejny kardynalny błąd. Wybrałam drogę przez Strzyżowiec... Niestety, góra którą trzeba pokonać, żeby wydostać się z Czernicy rozłożyła mnie na łopatki, najzwyczajniej w świecie nie dałam rady i podprowadziłam rower.
Po dotarciu do Strzyżowca, znów musimy być przygotowani na stromy zjazd z górki, rozpędzamy się do dużych prędkości więc ostrożnie!
Za Strzyżowcem musimy jechać główną ulicą po której od czasu do czasu przejeżdżają ciężarówki więc bądźmy czujni.
Siedlęcin a później Jeżów Sudecki to końcówka trasy, chyba ta najprzyjemniejsza jeśli chodzi o nachylenie terenu :D
Polecam tą trasę, gdyż otaczające ją tereny zapierają dech w piersiach, nie zapominajcie jednak o dobrym przygotowaniu się do niej, psychicznym i fizycznym. Butelka wody to obowiązkowy element. O podstawowych narzędziach, pompce, dokumentach itd nawet nie wspominam, każdy to wie.
wtorek, 24 maja 2016
niedziela, 22 maja 2016
Wojanów
Z Łomnicy płynnie przejeżdżamy do wsi sąsiadującej - Wojanowa.
Wojanów jest tak samo piękny jak poprzedniczka, o ile nie piękniejszy. Drogi nadal są idealne, nie musimy martwić się uskokami, wertepami, kamieniami i dziurami. Możemy w pełni skupić się na otoczeniu, a jest na czym. Trasa jest spokojna, nie wymaga wiele wysiłku, nie spotkamy tutaj dużych wzniesień.
Jedynym minusem jest, podobnie jak w Łomnicy, zatrważająca ilość turystów. I o ile, Ci poruszający się na rowerach, zupełnie mi nie przeszkadzają, o tyle Ci w samochodach irytują mnie.
Jednak, kiedy naszym oczom ukazuje się Pałac Wojanów, wszystko inne przestaje mieć znaczenie.
Na bramie wejściowej do pałacu, wisi wielki znak, który razi po oczach. Ogromne kółko z przekreślonym rowerem!
Bardzo nie fajne.
Mimo tego, ogromna część zwiedzających wchodzi tam ze swoimi rowerami. Zauważyłam nawet, że bardzo wielu turystów z Niemiec porusza się właśnie tym środkiem transportu, sądzę więc, że w okolicy jest możliwość wypożyczenia sprzętu.
Tym samym, właściciele pałacu, już dawno powinni ściągnąć znak, gdyż i tak i tak, na teren obiektu można wchodzić ze swoim dwukołowym cudem, a nie wątpię, że wielu zwiedzających może poczuć się odstraszonych takim nastawieniem do cyklistów.
Wejść warto. Przepiękny przypałacowy park, mnóstwo zieleni, piękne ławeczki na których można odpocząć i uśmiechająca się do Ciebie obsługa pałacowa. To wszystko sprawia, że nie chce się stamtąd wychodzić. Ba! Są nawet stojaki na rowery, które można spokojnie zostawić przy recepcji i pospacerować po parku :)
Dalszą częścią wycieczki jest Wojanów - Bobrów, ale zanim to, mamy okazję zobaczyć prześliczny mały kościółek. Skusiłam się, żeby wejść na jego teren i nie pożałowałam. To bardzo ciekawy obiekt, którego nie mogłam niestety obejrzeć od środka. Sobota - kościoły zamknięte :/
W miejscowości tej mamy możliwość skorzystać z usług sklepu spożywczego, przed którym są stojaki na rowery. Zapłacimy w nim kartą! :)
Wojanów -Bobrów
Dalsza część wsi, tutaj największą ciekawostką jest stary spalony pałac, otoczony wielkim kamiennym murem - więcej o wojanowskim pałacu przeczytacie tutaj . Na teren obiektu niestety, nie można wejść, brama jest zamknięta. Od wielu, wielu lat toczą się tam prace remontowe, które jak do tej pory nie przynoszą żadnych efektów i ta nadzwyczaj piękna budowla niknie w oczach. Warto jednak zatrzymać się rowerem pod bramą, przykucnąć na kamyku tuż obok niej i popodziwiać otoczenie.
Ruch uliczny w tym miejscu jest niewielki, jednak nie zapominajmy, że to wciąż ulica!
Należy zachować ostrożność.
Zdecydowanie polecam odwiedzać te miejsca w tygodniu, kiedy praktycznie nie spotkamy tam turystów, a jedynie osoby na co dzień mieszkające w tych pięknych wsiach.
sobota, 21 maja 2016
Łomnica
Długość trasy wg. Google Maps - 2,3 km
Czas potrzebny na pokonanie trasy wg. Google Maps - 7 min
Po przejechaniu ścieżki rowerowej prowadzącej z ulicy Sudeckiej do Łomnicy, wjeżdżamy do wsi Łomnica.
Przy ostatnim odcinku drogi rowerowej, należy zachować sporą ostrożność, góra z której zjeżdżamy jest bardzo stroma, nabieramy więc dużej prędkości, a niestety - przejeżdżamy obok nowo wybudowanego osiedla, musimy więc pamiętać o tym, żeby myśleć za siebie jak i za innych.
Po wjechaniu do wsi, pierwsza rzecz jaka może nas zaskoczyć to stan dróg.
Nie wiem jak jest to możliwe, że drogi na wsi, łącznie z chodnikami są w idealnym stanie. W porównaniu z tym co mamy w mieście to niebo, a ziemia. Mamy możliwość poruszania się po idealnym asfalcie, gładkim prawie jak stół bilardowy, oprócz tego są zadbane, czyste i równe chodniki. Rowerowy raj!
Niestety, kierowcy, jak zawsze zapominają, że są w terenie zabudowanym i nie są jedynymi użytkownikami ruchu, więc łamią przepisy o dozwolonej prędkości nagminnie.
W Łomnicy mamy szansę zobaczyć odrestaurowany Pałac wraz z kawiarnią i przyległym do niego terenem. Ścieżki w okół obiektu są wysypane żwirem, idzie się więc po nich paskudnie, a rower należałoby prowadzić. Na szczęście, widoki rekompensują pewne niedogodności.
Teren wsi Łomnica, jest dla odmiany praktycznie płaski. Niewielkie wzniesienia nie powodują nawet małej zadyszki. Trasa jest łagodna i bardzo przyjemna, a mieszkańcy tej miejscowości ewidentnie są przyzwyczajeni do turystów - rowerzystów i są przyjaźnie nastawieni :)
To zdecydowanie miejsce, które warto odwiedzić.
Czas potrzebny na pokonanie trasy wg. Google Maps - 7 min
Po przejechaniu ścieżki rowerowej prowadzącej z ulicy Sudeckiej do Łomnicy, wjeżdżamy do wsi Łomnica.
Przy ostatnim odcinku drogi rowerowej, należy zachować sporą ostrożność, góra z której zjeżdżamy jest bardzo stroma, nabieramy więc dużej prędkości, a niestety - przejeżdżamy obok nowo wybudowanego osiedla, musimy więc pamiętać o tym, żeby myśleć za siebie jak i za innych.
Nie wiem jak jest to możliwe, że drogi na wsi, łącznie z chodnikami są w idealnym stanie. W porównaniu z tym co mamy w mieście to niebo, a ziemia. Mamy możliwość poruszania się po idealnym asfalcie, gładkim prawie jak stół bilardowy, oprócz tego są zadbane, czyste i równe chodniki. Rowerowy raj!
Jeśli chodzi o natężenie ruchu, to niestety, ale w weekend, w godzinach dopołudniowych jest on duży.
Nie zapominajmy, że Łomnica to miejsce nastawione na turystów, w większości zagranicznych. Musimy więc liczyć się z tym, że napotkamy kilka autokarów, i dużo dużo samochodów.Niestety, kierowcy, jak zawsze zapominają, że są w terenie zabudowanym i nie są jedynymi użytkownikami ruchu, więc łamią przepisy o dozwolonej prędkości nagminnie.
W Łomnicy mamy szansę zobaczyć odrestaurowany Pałac wraz z kawiarnią i przyległym do niego terenem. Ścieżki w okół obiektu są wysypane żwirem, idzie się więc po nich paskudnie, a rower należałoby prowadzić. Na szczęście, widoki rekompensują pewne niedogodności.
Teren wsi Łomnica, jest dla odmiany praktycznie płaski. Niewielkie wzniesienia nie powodują nawet małej zadyszki. Trasa jest łagodna i bardzo przyjemna, a mieszkańcy tej miejscowości ewidentnie są przyzwyczajeni do turystów - rowerzystów i są przyjaźnie nastawieni :)
To zdecydowanie miejsce, które warto odwiedzić.
Trasa : ul Sudecka - Łomnica
Dzisiaj wybrałam się na wycieczkę trasą, którą znam od dziecka, a mimo to, za każdym razem jest ona dla mnie wyzwaniem i wywołuje we mnie zachwyt.
Długość trasy wg Google Maps: 4,9 km
Czas potrzebny do pokonania trasy wg. Google Maps: ok. 20 min.
Ścieżka rowerowa ciągnąca się od ul. Sudeckiej przy Hotelu Mercure, aż po Łomnicę przyprawia mnie o zawał serca. Jestem zdrową, młodą osobą, a mimo to wypluwam na niej płuca.
Wzniesienie terenu są chwilami tak absurdalne, że pluję sobie w brodę dlaczego wybrałam właśnie tą drogę?
Pomimo tego, kiedy dojedzie się na kolejną z rzędu górkę, złapie się oddech, widoki wynagradzają nam włożony w to trud.
Sama ścieżka rowerowa to wręcz idealna nawierzchnia po której naprawdę przyjemnie jest jechać. Jedynym minusem tej trasy, jest fakt, że praktycznie przez całą długość ciągnie się ona wzdłuż głównej ulicy, prowadzącej do Karpacza. Tym samym, podczas relaksującej jazdy, towarzyszy nam ryk samochodów. W ramach zachowania równowagi, jedna ze stron ścieżki to praktycznie same łąki i lasy :)
Należy również pamiętać, że jest to ścieżka "pieszo rowerowa", a co za tym idzie, nie możemy zapominać, że w ruchu uczestniczą także ludzie z kijkami, matki z wózkami, biegające i wrzeszczące dzieci.
Szczególną ostrożność należy zachować podczas zjeżdżania z góry, nie mam licznika więc nie wiem, jaką dokładnie prędkość jest się w stanie rozwinąć, ale myślę, że ok 25-30 km/h. Przy takiej szybkości o nieszczęście nie trudno.
Jadąc ścieżką mamy możliwość zboczenia na Stary Cmentarz Komunalny, Nowy Cmentarz Komunalny, a już na samym jej początku możemy zobaczyć pomnik upamiętniający cmentarz żydowski.
W trakcie pedałowania mamy widok na oddalone góry, łącznie z najwyższym szczytem Karkonoszy - Śnieżką.
Dzięki doskonałej jakości nawierzchni, nie musimy martwić się upadkiem po wjechaniu w jakąkolwiek dziurę, możemy więc spokojnie i w pełni rozkoszować się otaczającą nas przyrodą.
Wybierając się tą trasę, należy pamiętać, że mimo wszystko nie jest ona łatwa, wymaga sporo wysiłku. Na całe szczęście, projektanci tej drogi nie zapomnieli o ławeczkach i stolikach dla zmęczonych turystów :)
Długość trasy wg Google Maps: 4,9 km
Czas potrzebny do pokonania trasy wg. Google Maps: ok. 20 min.
To praktycznie sam początek rowerowej trasy:
Ścieżka rowerowa ciągnąca się od ul. Sudeckiej przy Hotelu Mercure, aż po Łomnicę przyprawia mnie o zawał serca. Jestem zdrową, młodą osobą, a mimo to wypluwam na niej płuca.
Wzniesienie terenu są chwilami tak absurdalne, że pluję sobie w brodę dlaczego wybrałam właśnie tą drogę?
Pomimo tego, kiedy dojedzie się na kolejną z rzędu górkę, złapie się oddech, widoki wynagradzają nam włożony w to trud.
Sama ścieżka rowerowa to wręcz idealna nawierzchnia po której naprawdę przyjemnie jest jechać. Jedynym minusem tej trasy, jest fakt, że praktycznie przez całą długość ciągnie się ona wzdłuż głównej ulicy, prowadzącej do Karpacza. Tym samym, podczas relaksującej jazdy, towarzyszy nam ryk samochodów. W ramach zachowania równowagi, jedna ze stron ścieżki to praktycznie same łąki i lasy :)
Należy również pamiętać, że jest to ścieżka "pieszo rowerowa", a co za tym idzie, nie możemy zapominać, że w ruchu uczestniczą także ludzie z kijkami, matki z wózkami, biegające i wrzeszczące dzieci.
Szczególną ostrożność należy zachować podczas zjeżdżania z góry, nie mam licznika więc nie wiem, jaką dokładnie prędkość jest się w stanie rozwinąć, ale myślę, że ok 25-30 km/h. Przy takiej szybkości o nieszczęście nie trudno.
Jadąc ścieżką mamy możliwość zboczenia na Stary Cmentarz Komunalny, Nowy Cmentarz Komunalny, a już na samym jej początku możemy zobaczyć pomnik upamiętniający cmentarz żydowski.
W trakcie pedałowania mamy widok na oddalone góry, łącznie z najwyższym szczytem Karkonoszy - Śnieżką.
Dzięki doskonałej jakości nawierzchni, nie musimy martwić się upadkiem po wjechaniu w jakąkolwiek dziurę, możemy więc spokojnie i w pełni rozkoszować się otaczającą nas przyrodą.
Wybierając się tą trasę, należy pamiętać, że mimo wszystko nie jest ona łatwa, wymaga sporo wysiłku. Na całe szczęście, projektanci tej drogi nie zapomnieli o ławeczkach i stolikach dla zmęczonych turystów :)
Rowerowe Love
Witam serdecznie na blogu poświęconym wycieczkom rowerowym.
Nie znajdziecie tu wpisów z dalekich podróży po Europie, nie będzie relacji z pedałowania do Maroka lub innych odległych zakątków świata.
Znajdziecie tu natomiast moje małe miejsce na ziemi. Jelenia Góra, to urokliwie położone, niewielkie miasto w województwie dolnośląskim. Otoczone Karkonoszami, pełne zieleni i ścieżek rowerowych jest miastem stworzonym do wycieczek na dwukołowym cudeńku. Nie jestem specjalistą w kwestiach sprzętu, nie znam się zbytnio na przerzutkach, hamulcach, sztycach, ramach i siodełkach.
Wiem tylko, że na rowerze ma być przede wszystkim bezpiecznie i przyjemnie i właśnie to chcę Wam pokazać na tym blogu.
Zapraszam Was, do śledzenia na bieżąco zmian zachodzących na tej stronie.
Podzielę się z Wami swoimi obserwacjami z wycieczek, powiem Wam jakie miejsca warto odwiedzić będąc w Jeleniej Górze, gdzie możecie czuć się absolutnie bezpiecznie na swoich rowerach, które miejsca są przyjaźnie nastawione na cyklistów.
Zapraszam!
Przed Wami kilka zdjęć z dwóch wycieczek rowerowych które objęły trasę:
I. Jelenia Góra (Zabobrze - ścieżka rowerowa) - Dziwiszów (droga przez las, oraz ulica - bardzo spokojna, mały ruch samochodowy) - Maciejowa (chodnik - nie polecam) - Jelenia Góra (chodnik - może być)
II. Jelenia Góra (Zabobrze - ścieżka rowerowa) - Jelenia Góra (chodnik - ul. W.Pola - może być) - Jelenia Góra (chodnik przy lotnisku - polecam, gładki, zadbany, niewielki ruch) - Jelenia Góra (ul. Łomnicka, os. Łomnickie - NIE POLECAM! myślę, że tej drodze poświęcę osobny wpis) - Łomnica (ulica- nie polecam) - Dąbrowica ( ulica - polecam - niewielki ruch, zadbana nawierzchnia) - Jelenia Góra.
Nie znajdziecie tu wpisów z dalekich podróży po Europie, nie będzie relacji z pedałowania do Maroka lub innych odległych zakątków świata.
Znajdziecie tu natomiast moje małe miejsce na ziemi. Jelenia Góra, to urokliwie położone, niewielkie miasto w województwie dolnośląskim. Otoczone Karkonoszami, pełne zieleni i ścieżek rowerowych jest miastem stworzonym do wycieczek na dwukołowym cudeńku. Nie jestem specjalistą w kwestiach sprzętu, nie znam się zbytnio na przerzutkach, hamulcach, sztycach, ramach i siodełkach.
Wiem tylko, że na rowerze ma być przede wszystkim bezpiecznie i przyjemnie i właśnie to chcę Wam pokazać na tym blogu.
Zapraszam Was, do śledzenia na bieżąco zmian zachodzących na tej stronie.
Podzielę się z Wami swoimi obserwacjami z wycieczek, powiem Wam jakie miejsca warto odwiedzić będąc w Jeleniej Górze, gdzie możecie czuć się absolutnie bezpiecznie na swoich rowerach, które miejsca są przyjaźnie nastawione na cyklistów.
Zapraszam!
Przed Wami kilka zdjęć z dwóch wycieczek rowerowych które objęły trasę:
I. Jelenia Góra (Zabobrze - ścieżka rowerowa) - Dziwiszów (droga przez las, oraz ulica - bardzo spokojna, mały ruch samochodowy) - Maciejowa (chodnik - nie polecam) - Jelenia Góra (chodnik - może być)
II. Jelenia Góra (Zabobrze - ścieżka rowerowa) - Jelenia Góra (chodnik - ul. W.Pola - może być) - Jelenia Góra (chodnik przy lotnisku - polecam, gładki, zadbany, niewielki ruch) - Jelenia Góra (ul. Łomnicka, os. Łomnickie - NIE POLECAM! myślę, że tej drodze poświęcę osobny wpis) - Łomnica (ulica- nie polecam) - Dąbrowica ( ulica - polecam - niewielki ruch, zadbana nawierzchnia) - Jelenia Góra.
Dziwiszów
Jelenia Góra - Zabobrze
Dziwiszów
Dąbrowica - Żwirownia
Dziwiszów
Dziwiszów
Dzwiwiszów
Dziwiszów
Dziwiszów
Jelenia Góra - Zabobrze
Jelenia Góra
Dziwiszów
Dziwiszów
Dziwiszów?
Dąbrowica - Żwirownia
Dziwiszów
Dziwiszów
Łomnica
Dąbrowica - Żwirownia
Łomnica
Subskrybuj:
Posty (Atom)





































