Z Łomnicy płynnie przejeżdżamy do wsi sąsiadującej - Wojanowa.
Wojanów jest tak samo piękny jak poprzedniczka, o ile nie piękniejszy. Drogi nadal są idealne, nie musimy martwić się uskokami, wertepami, kamieniami i dziurami. Możemy w pełni skupić się na otoczeniu, a jest na czym. Trasa jest spokojna, nie wymaga wiele wysiłku, nie spotkamy tutaj dużych wzniesień.
Jedynym minusem jest, podobnie jak w Łomnicy, zatrważająca ilość turystów. I o ile, Ci poruszający się na rowerach, zupełnie mi nie przeszkadzają, o tyle Ci w samochodach irytują mnie.
Jednak, kiedy naszym oczom ukazuje się Pałac Wojanów, wszystko inne przestaje mieć znaczenie.
Na bramie wejściowej do pałacu, wisi wielki znak, który razi po oczach. Ogromne kółko z przekreślonym rowerem!
Bardzo nie fajne.
Mimo tego, ogromna część zwiedzających wchodzi tam ze swoimi rowerami. Zauważyłam nawet, że bardzo wielu turystów z Niemiec porusza się właśnie tym środkiem transportu, sądzę więc, że w okolicy jest możliwość wypożyczenia sprzętu.
Tym samym, właściciele pałacu, już dawno powinni ściągnąć znak, gdyż i tak i tak, na teren obiektu można wchodzić ze swoim dwukołowym cudem, a nie wątpię, że wielu zwiedzających może poczuć się odstraszonych takim nastawieniem do cyklistów.
Wejść warto. Przepiękny przypałacowy park, mnóstwo zieleni, piękne ławeczki na których można odpocząć i uśmiechająca się do Ciebie obsługa pałacowa. To wszystko sprawia, że nie chce się stamtąd wychodzić. Ba! Są nawet stojaki na rowery, które można spokojnie zostawić przy recepcji i pospacerować po parku :)
Dalszą częścią wycieczki jest Wojanów - Bobrów, ale zanim to, mamy okazję zobaczyć prześliczny mały kościółek. Skusiłam się, żeby wejść na jego teren i nie pożałowałam. To bardzo ciekawy obiekt, którego nie mogłam niestety obejrzeć od środka. Sobota - kościoły zamknięte :/
W miejscowości tej mamy możliwość skorzystać z usług sklepu spożywczego, przed którym są stojaki na rowery. Zapłacimy w nim kartą! :)
Wojanów -Bobrów
Dalsza część wsi, tutaj największą ciekawostką jest stary spalony pałac, otoczony wielkim kamiennym murem - więcej o wojanowskim pałacu przeczytacie tutaj . Na teren obiektu niestety, nie można wejść, brama jest zamknięta. Od wielu, wielu lat toczą się tam prace remontowe, które jak do tej pory nie przynoszą żadnych efektów i ta nadzwyczaj piękna budowla niknie w oczach. Warto jednak zatrzymać się rowerem pod bramą, przykucnąć na kamyku tuż obok niej i popodziwiać otoczenie.
Ruch uliczny w tym miejscu jest niewielki, jednak nie zapominajmy, że to wciąż ulica!
Należy zachować ostrożność.
Zdecydowanie polecam odwiedzać te miejsca w tygodniu, kiedy praktycznie nie spotkamy tam turystów, a jedynie osoby na co dzień mieszkające w tych pięknych wsiach.









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz